Mam wyrok, a ojciec dziecka dalej nie płaci alimentów

Iwona Sztubecka        04 lipca 2016        Komentarze (0)

W reakcji na mój wpis o alimentach jedna z Pań zwróciła uwagę na problem ich nieściągalności. Nierzadko jest tak, że po euforii wywołanej uzyskaniem korzystnego wyroku alimentacyjnego przychodzi gorzkie rozczarowanie. Szanowny tatuś, jak nie płacił, tak dalej nie płaci. Ty zdenerwowana oglądasz na Facebooku kolejne zdjęcia z jego zagranicznych wakacji z kochanką lub na tle nowego samochodu, a na koncie nadal pustka, mimo że 10. już dawno minął.

Statystyki są zatrważające. Zaległości alimentacyjne wynoszą ok. 9 mld, a szacunkowo 10. Dane nie są pełne, bo 436 gmin na blisko 2500, czyli prawie 1/5, nie zgłosiło dłużników do biur informacji gospodarczej. Czy to jednak oznacza, że powinnaś się poddać? Absolutnie nie! Oto kilka propozycji, jak nie dopuścić do tego, by Twój przypadek zasilił tą smutną statystykę.

Po pierwsze dobrze wybierz komornika, który poprowadzi egzekucję alimentów na rzecz Twojego dziecka. Od pewnego już czas masz prawo wybrać komornika spoza rewiru, o ile w grę nie wchodzi egzekucja z nieruchomości. Dobry komornika to czasami klucz do sukcesu. Pamiętaj również, by we wniosku o wszczęcie egzekucji przekazać jak najwięcej informacji o dłużnika i jego aktywach. Jeśli przegapisz jakąś rzecz, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dłużnik spróbuje ją ukryć przed komornikiem.

Jeśli mimo starannych zabiegów komornika, egzekucja okazała się bezskuteczna, jeszcze nie wszystko stracone. W Twoim imieniu dłużnika alimentacyjnego może motywować gmina. Dysponując zaświadczeniem o bezskuteczności egzekucji, możesz wystąpić z wnioskiem o wszczęcie postępowania przeciwko dłużnikowi do gminy, w której mieszkasz z dzieckiem. Gmina musi w takiej sytuacji użyć wszystkich środków represji wobec dłużnika alimentacyjnego. Co ważne, możesz to zrobić także wówczas, gdy ze względu na niespełnienie kryterium dochodowego nie pobierasz świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Gmina, w ramach tej procedury, może nawet wystąpić o zatrzymanie prawa jazdy, a także złożyć wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełniania przestępstwa uporczywego uchylania się od płacenia alimentów z art. 209 § 1 kodeksu karnego.

Możesz także samodzielnie złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa uporczywej niealimentacji. Przedmiotowe przestępstwo zagrożone jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Czasem samo przesłuchanie na policji powoduje, że ojciec dziecka zaczyna dobrowolnie regulować alimenty.

Finalnie, jeśli mimo podjęcia ww. środków, niepłacący tatuś pozostaje niewzruszony, możesz w imieniu dzieci wystąpić z powództwem o alimenty przeciwko jego rodzicom tj. dziadkom ojczystym dziecka. Perspektywa ciągania ukochanych rodziców po sądach niezwykle skutecznie otwiera portfele krnąbrnych dłużników. A jeśli nie, alimenty uzyskasz od byłych teściów. Co warte uwagi, świadczeń typu emerytura bądź renta nie sposób ukryć przed komornikiem.

Pozew o rozwód- co musi zawierać?

Iwona Sztubecka        29 czerwca 2016        Komentarze (0)

Podjęłaś już decyzję, że składasz do sądu pozew o rozwód, ale nie wiesz jak się do tego zabrać ? Specjalnie dla Ciebie przygotowałam miniprzewodnik po treści pozwu.

Najpierw musisz wskazać właściwy sąd i podać jego pełny adres. Oznaczenie wydziału nie jest konieczne, ale jeśli tylko uda Ci się go prawidłowo ustalić, dobrze uzupełnić ten element. Twój pozew o rozwód szybciej trafi na właściwe biurko. Wskazując strony, czyli siebie jako powoda oraz małżonka jako pozwanego, pamiętaj o podaniu adresu, na który sąd ma kierować korespondencję oraz nr PESEL, przynajmniej własnego. Wskazany adres, to oczywiście nie adres zameldowania, ale adres pod którym faktycznie zamieszkujesz.

Jeśli nie macie wspólnych dzieci, treść pozwu można ograniczyć do żądania rozwiązania przez rozwód małżeństwa w 4 wariantach: bez orzekania o winie, z winy obu stron, z wyłącznej winy powoda albo z wyłącznej winy pozwanego oraz wniosku o zasądzenie od pozwanego na Twoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W przypadku, gdy Wasze wspólne dzieci są jeszcze małoletnie, dodatkowo musisz wskazać komu sąd ma powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej nad nimi, w jaki sposób drugi z rodziców ma się spotykać z dziećmi oraz w jakiej wysokości mają być zasądzone alimenty na rzecz dzieci. Pamiętaj, że obecnie nie jest wymagane porozumienie wychowawcze, aby sąd powierzył pełną władzę rodzicielską obojgu rodzicom. Nadto Sąd nie musi orzekać o kontaktach, jeśli tylko taki będzie Wasz wniosek.

Sąd, orzekający w sprawie o rozwód, może także orzec eksmisję jednego z małżonków lub ustalić sposób korzystania z mieszkania na czas wspólnego w nim zamieszkiwania małżonków. Jeśli takie rozstrzygnięcie nie jest Ci potrzebne, wnieś o nie orzekanie o sposobie korzystania z mieszkania.

Pozew o rozwód podlega opłacie w kwocie 600 zł. Jeśli nie stać Cię na poniesienie tej opłaty, możesz złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów. Do pozwu należy dołączyć odpis aktu małżeństwa oraz odpisy aktów urodzenia wspólnych małoletnich dzieci. Pamiętaj także o możliwości żądania zabezpieczenia alimentów na Twoją rzecz lub na rzecz dziecka już na czas trwania postępowania. W przeciwnym razie będzie musiała czekać na uprawomocnienie się wyroku. Poniżej przedstawiam wzór pozwu o rozwód obowiązujący w Sądzie Okręgowym w Warszawie (informacja o konieczności złożenia porozumienia jest już nieaktualna).

http://www.warszawa.so.gov.pl/tl_files/sow/boi/wzory%202013/wzory%202015/wzor%20nr%201.pdf

Nie zarabiam, więc nie muszę płacić alimentów na dziecko…

Iwona Sztubecka        21 czerwca 2016        Komentarze (0)

Taki sposób myślenia o alimentach na dziecko jest właściwym wielu Panom. Kiedy Ty próbujesz wytłumaczyć ojcu swojego dziecka, że trzeba kupić nowe buty albo, że dziecko chciałoby jechać na fajną wycieczkę szkolną, on wielce z siebie zadowolony informuje, że skoro zarabia mało albo wcale, to płacić nie musi i nie będzie. Jest to postawa, z jaką spotykam się wielokrotnie także w sądzie, w toku spraw o rozwód czy alimenty i która prawie zawsze kończy się źle, oczywiście dla ojca.

Oto dwa typowe przykłady. Pan W. prowadzi własną działalność gospodarczą, z której wedle złożonych dokumentów księgowych uzyskuje ok. 3.000 zł dochodu miesięcznie. Kwota alimentów zasądzonych na dziecko wyniosła tymczasem 2.000 zł, a na byłą żonę 1.000 zł. Pan G. pracuje na 1/2 etatu, osiągając wynagrodzenie w kwocie ok. 800 zł, co udokumentował stosownym zaświadczeniem o wynagrodzeniu. Ma dwoje małoletnich dzieci. Na starsze z nich Sąd zasądził alimenty w kwocie 600 zł.

Oczywiście obaj Panowie byli święcie oburzeni wynikami sprawy, zaskarżyli wyrok i w obu sprawach sąd odwoławczy utrzymał wysokość zasądzonych alimentów. Alimenty w kwotach, które jak mogłoby się wydawać, pozostawiają szanownych tatusiów bez środków do życia zostały ocenione, jako słuszne. Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Sąd ustalając wysokość alimentów na dziecko bierze pod uwagę nie wykazywane dochody, ale realne możliwości zarobkowe, które powinny być w pełni wykorzystane. Pan W. był wziętym architektem z wieloletnim doświadczeniem oraz prezesem potężnej firmy architektonicznej. Sąd uznał trafnie, że jego możliwości zarobkowe, gdyby wziął się uczciwie do pracy, sięgają kilkunastu tysięcy miesięcznie. Pan G. nie był w stanie nawet sensownie wytłumaczyć, czemu pracuje na pół etatu. Przyciśnięty pytaniami przyznał, że po prostu jest to sposób na uniknięcie egzekucji komorniczej pełnej kwoty alimentów. Pamiętaj zatem, by składając pozew o alimenty dokładnie opisać możliwości zarobkowe ojca dziecka, w tym wykształcenie i doświadczenie zawodowe, dotychczasowy przebieg zatrudnienia, a także jego status majątkowy świadczący o posiadanych, ale ukrywanych dochodach.

Rozwód z winy męża – komu to potrzebne?

Iwona Sztubecka        14 czerwca 2016        Komentarze (0)

Jeśli już zdecydowałaś, że Twojego małżeństwa nie da się uratować i chcesz wystąpić z pozwem o rozwód, kolejnym pytaniem na jakie musisz sobie odpowiedzieć to: czy chcę, by Sąd orzekł rozwód z winy męża?

Pierwsza myśl: oczywiście, że tak! W końcu tyle przez niego wycierpiałaś, że masz prawo do tego, by Sąd potwierdził Twoje racje. Moralne zwycięstwo na zakończenie, choćby niewielkie, cieszy i to nawet, jeśli odpis wyroku nie zawiśnie na ścianie salonu jak dowód Twojego triumfu. Nie jest to jednak jedyna korzyść, jaka płynie z orzeczenia potwierdzającego wyłączną winę Twojego męża.

Niewątpliwą i wymierną korzyścią finansową mogą być alimenty. Jeśli Sąd uzna wyłączną winę męża, a Ty wykażesz, że na skutek rozwodu Twoja sytuacja materialna ulegnie istotnemu pogorszeniu, należą Ci się alimenty od byłego męża. Jest to częsta podstawa przyznawania alimentów żonie, bo zazwyczaj, kiedy Ty musiałaś godzić obowiązki żony, matki i gosposi z pracą zawodową, Twój mąż rozwijał karierę i obecnie zarabia lepiej niż Ty. Być może w ogóle musiałaś zrezygnować z pracy, by sprostać oczekiwaniom męża. Po rozwodzie alimenty stanowić będą miły dodatek do budżetu. Co ważne, w takim przypadku nie musisz wykazać, że nie stać Cię na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, a okres płatności alimentów nie jest ograniczony żadnym sztywnym terminem.

Równie często wyłącznie winny małżonek jest gotów przystać na korzystny dla Ciebie sposób podziału majątku wspólnego, byle byś tylko zgodziła się na rozwód bez orzekania o winie. Masz do tego prawo na każdym etapie postępowania, aż do zakończenia sprawy o rozwód.

Niestety rozwiązanie to ma też swoje minusy. Jeśli Twój mąż nie zgodzi się na rozwód ze swojej winy, a tak jest zazwyczaj, czeka Cię żmudny proces sądowy. Biorąc pod uwagę konieczność prowadzenia długotrwałego postępowania dowodowego, a w szczególności przesłuchiwania świadków, w warunkach warszawskich samo postępowanie przed Sądem pierwszej instancji to minimum 2 lata.

Na sali sądowej, zarówno ze strony męża, jego pełnomocnika jak i świadków usłyszysz również wiele przykrych słów pod swoim adresem, zazwyczaj nie mających nic wspólnego z prawdą. Na światło dzienne mogą wypłynąć również kwestie bardzo osobiste, wręcz intymne. Sprawa o rozwód z winy męża wymaga zatem cierpliwości i silnych nerwów. Czy warto? Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama.

Intercyza czyli rzecz o szczerości uczuć

Iwona Sztubecka        06 czerwca 2016        Komentarze (0)

Tytuł celowo przewrotny, bowiem zarówno propozycja podpisania intercyzy jak i ewentualna odmowa rzadziej świadczą o uczuciach, a częściej o planach finansowych stron.

Inspiracją do tego wpisu był donos medialny, że pewna modelka po poślubieniu znanego i nieprzyzwoicie bogatego piłkarza postanowiła dowieść szczerości swoich uczuć proponując małżonkowi podpisanie intercyzy. Biorąc pod uwagę jej zarobki, raczej nie będzie to wielkim wyrzeczeniem. Pewnie wygodnie jest składać takie deklaracje popijając zimnego drinka nad brzegiem basenu we własnej willi. Co jednak, jeśli taki luksus nie jest naszym udziałem…

W naszej szarej rzeczywistości podpisanie umowy o ustanowienie rozdzielności majątkowej może mieć przykre konsekwencje. I z takimi właśnie musiała się zmierzyć Pani K. Jak przystało na polskie realia w jej małżeństwie podział obowiązków był stereotypowy. Kiedy mąż rozwijał firmę i osiągał coraz większe dochody, Pani K. zajmowała się domem i dziećmi. Jej sytuacja była może o tyle gorsza, że jedno z dzieci było niepełnosprawne. Zatem nawet osiągnięcie przez nie pełnoletniości nie zwolniło Pani K. z codziennych, ciężkich obowiązków. W takich warunkach o budowaniu własnej kariery mowy być nie mogło.

Po srebrnej rocznicy ślubu na Panią K. spadł kolejny cios. Pan K., w ramach zwyczajowego kryzysu wieku średniego, postanowił korzystać z życia u boku nowej, oczywiście młodszej partnerki. Pani K. nie zostało nic innego, jak wystąpić z pozwem o rozwód. W dalszej perspektywie Pani K. snuła śmiałe plany o podziale wielce zacnego majątku, w jej przekonaniu wspólnego. Niestety plany te legły w gruzach, gdy okazało się, że na skutek podpisania w przeszłości umowy o ustanowienie rozdzielności majątkowej, cały majątek jest wyłączną własnością męża. Pani K. została jedynie żmudna walka o alimenty na godne życie.

Nie chcę absolutnie przesądzać, że intencje Pana K. już w chwili podpisywania intercyzy były niecne. Być może jego celem wówczas rzeczywiście była ochrona rodziny przez ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami fiaska biznesowego. W którymś jednak momencie zaczął świadomie gromadzić majątek osobisty, pozostawiając żonę bez prawa do niego. Gdyby bowiem naprawdę chciał uniknąć przepadku majątku na rzecz wierzyciela firmy, dom zapisałby na żonę jako jej majątek osobisty, a nie na siebie. I takie właśnie działania współmałżonka powinny obudzić Twoją czujność! Pamiętaj ponadto, że nawet gdy między małżonkami istnieje ustrój rozdzielności majątkowej możliwe jest przywrócenie wspólności ustawowej na podstawie małżeńskiej umowy majątkowej zawartej w formie aktu notarialnego.