Pozbawienie władzy rodzicielskiej w praktyce

Iwona Sztubecka        26 lipca 2016        Komentarze (0)

Choć samo sformułowanie władza rodzicielska może kojarzyć się wyłącznie z przywilejami, to w praktyce tak nie jest. Władza rodzicielska to również obowiązki wobec dziecka, z których wykonywania możesz rozliczyć także ojca swojej latorośli. Jeśli skala nadużyć jest rażąca, możesz sięgnąć po ostateczny środek w postaci wniosku o pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Poza przesłanką niemożności wykonywania władzy rodzicielskiej na skutek trwałej przeszkody sąd może orzec o pozbawieniu władzy rodzicielskiej, jeśli ojciec Twojego dziecka nadużywa władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbuje swoje obowiązki wobec dziecka. Z nadużywaniem władzy rodzicielskiej mamy do czynienia nie tylko wtedy, Twój były partner stosuje wobec dziecka przemoc fizyczną i psychiczną, czy też molestuje dziecko, ale także wtedy, gdy wzbudza w dziecku uczucie wrogości i pogardy wobec Ciebie. Symptomów takiego zachowania nie powinnaś ignorować.

Częściej jednak zdarza się, że szanowny tatuś rażąco zaniedbuje obowiązki wobec dziecka. Nie interesuje się dzieckiem, nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów, a na dodatek uporczywie uchyla się od płacenia alimentów. Takie postępowanie również daje Ci prawo do żądania pozbawienia go władzy rodzicielskiej.

Wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej nad Twoim dzieckiem trafi do sądu rejonowego. Pamiętaj jednak, że pozbawienie władzy rodzicielskiej może być także orzeczone w wyroku orzekającym rozwód, separację i unieważnienie małżeństwa.

Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie oznacza jednak, że ojciec dziecka może o nim zupełnie zapomnieć. Rodzic pozbawiony władzy rodzicielskiej w dalszym ciągu jest zobowiązany do alimentacji, a dziecko zachowuje prawo do dziedziczenia po rodzicu. Ponadto w dalszym ciągu rodzic ma prawo do osobistych kontaktów z dzieckiem, chyba że wniesiesz także o orzeczenie zakazu takich spotkań w tym bądź w późniejszym postępowaniu.

Jeżeli ojciec Twojego dziecka zmieni swoje postępowanie, sąd może przywrócić władzę rodzicielską, jeśli dojdzie do wniosku, że jej przywrócenie jest w danych okolicznościach zgodne z dobrem dziecka. Ty musisz czuwać nad tym, by interes Twojej pociechy był najważniejszy.

Program 500+ a alimenty

Iwona Sztubecka        14 lipca 2016        2 komentarze

Miało być idealnie. Kiedy wprowadzano program „Rodzina 500 plus”, obiecywano, że to pieniądze wyłącznie dla Twojego dziecka. Miały być zabezpieczone przed windykatorami i komornikami, a nadto niewliczane do dochodu rodziców. W założeniu, dzięki tym mechanizmom, ojciec Twojego dziecka nie mógł żądać obniżenia alimentów powołując się na wypłaty tego świadczenia. Tyle w teorii, a jak wygląda praktyka?

Nawet jeszcze nie zdążyłaś dobrze pomyśleć o pomocy z programu „Rodzina 500 plus”, a Twój eks już przygotowuje pozew o obniżenie alimentów.  Nie musisz się tym martwić. Po pierwsze uczestnictwo w tym programie nie jest obowiązkowe. Nawet, jeśli były partner jest przekonany, że nie złożyłaś wniosku jedynie po to, by mu dokuczyć, ani on ani Sąd nie mogą tego od Ciebie wymagać.

Jeśli jednak środki z programu „Rodzina 500 plus” trafią na Twoje konto, nie powinno mieć to wpływu na wysokość alimentów. W pierwszej kolejności to ojciec dziecka jest zobowiązany do jego utrzymywania, a nie Skarb Państwa. Dodatkowe 500 zł ma stanowić wsparcie dla Ciebie i Twojego dziecka i w żadnej mierze nie zwalnia ono od obowiązku utrzymywania własnego dziecka, tym bardziej, gdy ojciec posiada odpowiednie środki. Co prawda może się zdarzyć, że jakiś Sąd nie będzie do końca o tym przekonany. Na szczęście dla Ciebie szykuje się nowelizacja ustawy, która jednoznacznie przetnie marzenia panów o obniżeniu alimentów z uwagi na świadczenia z programu „Rodzina 500 plus”.

Czy to znaczy, że możesz spać spokojnie? Nie do końca. Komornik zajmując konto nie weryfikuje, skąd pochodzą środki na nim zgromadzone, więc jego ofiarą może paść świadczenie z programu 500 plus. We wspomnianym projekcie zmian są również nowe zabezpieczenia przed tym ryzykiem. Niestety komornicy są znani z niezwykle szybkiego działania. Dlatego na dzień dzisiejszy to Ty musisz zadbać o zabezpieczenie środków na potrzeby Twojego dziecka. Jeśli egzekucja jest toku, niezwłocznie zawiadom komornika, że na Twoje konto wpływają świadczenia na rzecz dzieci i wnieś o wyłączenie ich spod egzekucji. Możesz również zwrócić się do gminy, by świadczenie wypłacano Ci do ręki. Gmina nie może w tym przypadku odmówić.

Pamiętaj także, że skoro program 500+ nie wpływa na wysokość alimentów, nie musisz brać go pod uwagę również składając powództwo o podwyższenie alimentów. W tym przypadku, podobnie jak w sprawie o obniżenie alimentów, bierzemy pod uwagę jedynie zmianę okoliczności w zakresie potrzeb dziecka i możliwości finansowych rodziców.

Mam wyrok, a ojciec dziecka dalej nie płaci alimentów

Iwona Sztubecka        04 lipca 2016        Komentarze (0)

W reakcji na mój wpis o alimentach jedna z Pań zwróciła uwagę na problem ich nieściągalności. Nierzadko jest tak, że po euforii wywołanej uzyskaniem korzystnego wyroku alimentacyjnego przychodzi gorzkie rozczarowanie. Szanowny tatuś, jak nie płacił, tak dalej nie płaci. Ty zdenerwowana oglądasz na Facebooku kolejne zdjęcia z jego zagranicznych wakacji z kochanką lub na tle nowego samochodu, a na koncie nadal pustka, mimo że 10. już dawno minął.

Statystyki są zatrważające. Zaległości alimentacyjne wynoszą ok. 9 mld, a szacunkowo 10. Dane nie są pełne, bo 436 gmin na blisko 2500, czyli prawie 1/5, nie zgłosiło dłużników do biur informacji gospodarczej. Czy to jednak oznacza, że powinnaś się poddać? Absolutnie nie! Oto kilka propozycji, jak nie dopuścić do tego, by Twój przypadek zasilił tą smutną statystykę.

Po pierwsze dobrze wybierz komornika, który poprowadzi egzekucję alimentów na rzecz Twojego dziecka. Od pewnego już czas masz prawo wybrać komornika spoza rewiru, o ile w grę nie wchodzi egzekucja z nieruchomości. Dobry komornika to czasami klucz do sukcesu. Pamiętaj również, by we wniosku o wszczęcie egzekucji przekazać jak najwięcej informacji o dłużnika i jego aktywach. Jeśli przegapisz jakąś rzecz, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dłużnik spróbuje ją ukryć przed komornikiem.

Jeśli mimo starannych zabiegów komornika, egzekucja okazała się bezskuteczna, jeszcze nie wszystko stracone. W Twoim imieniu dłużnika alimentacyjnego może motywować gmina. Dysponując zaświadczeniem o bezskuteczności egzekucji, możesz wystąpić z wnioskiem o wszczęcie postępowania przeciwko dłużnikowi do gminy, w której mieszkasz z dzieckiem. Gmina musi w takiej sytuacji użyć wszystkich środków represji wobec dłużnika alimentacyjnego. Co ważne, możesz to zrobić także wówczas, gdy ze względu na niespełnienie kryterium dochodowego nie pobierasz świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Gmina, w ramach tej procedury, może nawet wystąpić o zatrzymanie prawa jazdy, a także złożyć wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełniania przestępstwa uporczywego uchylania się od płacenia alimentów z art. 209 § 1 kodeksu karnego.

Możesz także samodzielnie złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa uporczywej niealimentacji. Przedmiotowe przestępstwo zagrożone jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Czasem samo przesłuchanie na policji powoduje, że ojciec dziecka zaczyna dobrowolnie regulować alimenty.

Finalnie, jeśli mimo podjęcia ww. środków, niepłacący tatuś pozostaje niewzruszony, możesz w imieniu dzieci wystąpić z powództwem o alimenty przeciwko jego rodzicom tj. dziadkom ojczystym dziecka. Perspektywa ciągania ukochanych rodziców po sądach niezwykle skutecznie otwiera portfele krnąbrnych dłużników. A jeśli nie, alimenty uzyskasz od byłych teściów. Co warte uwagi, świadczeń typu emerytura bądź renta nie sposób ukryć przed komornikiem.

Pozew o rozwód- co musi zawierać?

Iwona Sztubecka        29 czerwca 2016        Komentarze (0)

Podjęłaś już decyzję, że składasz do sądu pozew o rozwód, ale nie wiesz jak się do tego zabrać ? Specjalnie dla Ciebie przygotowałam miniprzewodnik po treści pozwu.

Najpierw musisz wskazać właściwy sąd i podać jego pełny adres. Oznaczenie wydziału nie jest konieczne, ale jeśli tylko uda Ci się go prawidłowo ustalić, dobrze uzupełnić ten element. Twój pozew o rozwód szybciej trafi na właściwe biurko. Wskazując strony, czyli siebie jako powoda oraz małżonka jako pozwanego, pamiętaj o podaniu adresu, na który sąd ma kierować korespondencję oraz nr PESEL, przynajmniej własnego. Wskazany adres, to oczywiście nie adres zameldowania, ale adres pod którym faktycznie zamieszkujesz.

Jeśli nie macie wspólnych dzieci, treść pozwu można ograniczyć do żądania rozwiązania przez rozwód małżeństwa w 4 wariantach: bez orzekania o winie, z winy obu stron, z wyłącznej winy powoda albo z wyłącznej winy pozwanego oraz wniosku o zasądzenie od pozwanego na Twoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W przypadku, gdy Wasze wspólne dzieci są jeszcze małoletnie, dodatkowo musisz wskazać komu sąd ma powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej nad nimi, w jaki sposób drugi z rodziców ma się spotykać z dziećmi oraz w jakiej wysokości mają być zasądzone alimenty na rzecz dzieci. Pamiętaj, że obecnie nie jest wymagane porozumienie wychowawcze, aby sąd powierzył pełną władzę rodzicielską obojgu rodzicom. Nadto Sąd nie musi orzekać o kontaktach, jeśli tylko taki będzie Wasz wniosek.

Sąd, orzekający w sprawie o rozwód, może także orzec eksmisję jednego z małżonków lub ustalić sposób korzystania z mieszkania na czas wspólnego w nim zamieszkiwania małżonków. Jeśli takie rozstrzygnięcie nie jest Ci potrzebne, wnieś o nie orzekanie o sposobie korzystania z mieszkania.

Pozew o rozwód podlega opłacie w kwocie 600 zł. Jeśli nie stać Cię na poniesienie tej opłaty, możesz złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów. Do pozwu należy dołączyć odpis aktu małżeństwa oraz odpisy aktów urodzenia wspólnych małoletnich dzieci. Pamiętaj także o możliwości żądania zabezpieczenia alimentów na Twoją rzecz lub na rzecz dziecka już na czas trwania postępowania. W przeciwnym razie będzie musiała czekać na uprawomocnienie się wyroku. Poniżej przedstawiam wzór pozwu o rozwód obowiązujący w Sądzie Okręgowym w Warszawie (informacja o konieczności złożenia porozumienia jest już nieaktualna).

http://www.warszawa.so.gov.pl/tl_files/sow/boi/wzory%202013/wzory%202015/wzor%20nr%201.pdf

Nie zarabiam, więc nie muszę płacić alimentów na dziecko…

Iwona Sztubecka        21 czerwca 2016        Komentarze (0)

Taki sposób myślenia o alimentach na dziecko jest właściwym wielu Panom. Kiedy Ty próbujesz wytłumaczyć ojcu swojego dziecka, że trzeba kupić nowe buty albo, że dziecko chciałoby jechać na fajną wycieczkę szkolną, on wielce z siebie zadowolony informuje, że skoro zarabia mało albo wcale, to płacić nie musi i nie będzie. Jest to postawa, z jaką spotykam się wielokrotnie także w sądzie, w toku spraw o rozwód czy alimenty i która prawie zawsze kończy się źle, oczywiście dla ojca.

Oto dwa typowe przykłady. Pan W. prowadzi własną działalność gospodarczą, z której wedle złożonych dokumentów księgowych uzyskuje ok. 3.000 zł dochodu miesięcznie. Kwota alimentów zasądzonych na dziecko wyniosła tymczasem 2.000 zł, a na byłą żonę 1.000 zł. Pan G. pracuje na 1/2 etatu, osiągając wynagrodzenie w kwocie ok. 800 zł, co udokumentował stosownym zaświadczeniem o wynagrodzeniu. Ma dwoje małoletnich dzieci. Na starsze z nich Sąd zasądził alimenty w kwocie 600 zł.

Oczywiście obaj Panowie byli święcie oburzeni wynikami sprawy, zaskarżyli wyrok i w obu sprawach sąd odwoławczy utrzymał wysokość zasądzonych alimentów. Alimenty w kwotach, które jak mogłoby się wydawać, pozostawiają szanownych tatusiów bez środków do życia zostały ocenione, jako słuszne. Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Sąd ustalając wysokość alimentów na dziecko bierze pod uwagę nie wykazywane dochody, ale realne możliwości zarobkowe, które powinny być w pełni wykorzystane. Pan W. był wziętym architektem z wieloletnim doświadczeniem oraz prezesem potężnej firmy architektonicznej. Sąd uznał trafnie, że jego możliwości zarobkowe, gdyby wziął się uczciwie do pracy, sięgają kilkunastu tysięcy miesięcznie. Pan G. nie był w stanie nawet sensownie wytłumaczyć, czemu pracuje na pół etatu. Przyciśnięty pytaniami przyznał, że po prostu jest to sposób na uniknięcie egzekucji komorniczej pełnej kwoty alimentów. Pamiętaj zatem, by składając pozew o alimenty dokładnie opisać możliwości zarobkowe ojca dziecka, w tym wykształcenie i doświadczenie zawodowe, dotychczasowy przebieg zatrudnienia, a także jego status majątkowy świadczący o posiadanych, ale ukrywanych dochodach.