Sekstaśmy jako dowód w sprawie

Iwona Sztubecka        16 maja 2016        4 komentarze

Ostatnio wszelkiego typu nagrania zarówno audio jak i video robią medialną karierę. Co i rusz do prasy wyciekają nagrania polityków bądź celebrytów. Postęp techniki spowodował, że również przeciętny Polak coraz chętniej nagrywa siebie i innych w różnych sytuacjach. Czasami, gdy nagrania ujrzą światło dzienne, skutek bywa dotkliwy…

Pan M. na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniał. Mężczyzna w średnim wieku, mąż i ojciec dwójki pełnoletnich dzieci, prowadzący niewielką firmę. Pan M. miał jednak wysokie libido i żona mu nie wystarczała. Stąd chętnie korzystał z życia, znajdując zaspokojenie w ramionach innych kobiet. Jego kochankami były zarówno Panie, które wypada zaprosić najpierw na kolację, jak i takie, którym wystarczyło zapłacić, ale które po polsku mówiły raczej słabo. Miejscem spotkań była nie tylko małżeńska sypialna, ale również siedziba firmy, a nawet mieszkanie matki. Proceder trwał latami, a Pani M. pewnie nadal żyłaby w nieświadomości, gdyby nie pewne dodatkowe upodobanie Pana M. Mianowicie Pan M. dokumentował w postaci nagrań audio-video wszystkie swoje miłosne podboje. Nagrania przechowywał zaś m.in na twardym dysku komputera domowego, do którego dostęp miały dzieci. Nieszczęście gotowe…

Pani M., po tym przykrym odkryciu, niezwłocznie złożyła pozew o rozwód, oczywiście z wyłącznej winy męża, a jako dowód dołączyła niewielką próbkę domowej kolekcji filmów męża.

Często klienci pytają mnie, co może być dowodem w sprawie o rozwód. Odpowiedź brzmi: niemal wszystko. Procedura nie przewiduje żadnych większych ograniczeń, a Sądy już od pewnego czasu przyzwyczaiły się, że strony masowo przedstawiają nagrania, zdjęcia, sprawozdania detektywów, a także wydruki z portali społecznościowych oraz randkowych. Im dowody bardziej jednoznaczne, tym większa szansa, nie tylko na to, że wygrasz sprawę sprawę o rozwód, ale również na to, że będzie ona trwała krótko, a Twój mąż uzna swoją wyłączną winę. Pan M. już na pierwszym terminie rozprawy przyznał się do zdrad małżeńskich. Ale czy miał inny wybór…

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Swaczyna Maj 28, 2016 o 17:10

Wyboru nie miał, film, jest filmem, ale to wcale jeszcze nie znaczy, że rozwód musiał być orzeczony z jego wyłącznej winy…

Odpowiedz

Iwona Sztubecka Maj 30, 2016 o 16:11

Oczywiście, że rozwód nie musiał być z wyłącznej winy małżonka zdradzającego, jednak zdrada to jedno z najcięższych przewinień w oczach Sądu i solidny argument w kwestii ustalania wyłącznej winy.

Odpowiedz

Lizabeth Sierpień 16, 2016 o 04:10

Fiinndg this post. It’s just a big piece of luck for me.

Odpowiedz

Iwona Sztubecka Sierpień 19, 2016 o 16:08

I’m glad, I could help.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: