Żona to nie darmowa gosposia

Iwona Sztubecka        23 lutego 2016        4 komentarze

W polskim społeczeństwie nadal pokutuje przekonanie, że kto zarabia na utrzymanie rodziny ten ma wyłączną władzę w zakresie decydowania o wydatkach. Obowiązki domowe traktowane są jako coś oczywistego i niestety bezwartościowego.

W swojej pracy zawodowej często spotykam mężczyzn, którzy uważają, że ich żona nie przyczynia się do zaspokajania potrzeb rodziny ani nie buduje wspólnego majątku, bo ona „tylko siedzi w domu z dziećmi”. Co gorsza w takim mylnym przekonaniu tkwią również same kobiety.

Tymczasem sprawa ta przedstawia się na szczęście odmiennie. Praca kobiety polegająca na dbaniu o dom i dzieci jest tak samo wartościowa jak praca zawodowa jej męża. Jeśli zatem mężczyzna zdecyduje się deprecjonować wysiłki żony na rzecz dbania o wspólne gospodarstwo domowe poprzez ograniczenie jej dostępu do „jego ciężko zarobionych pieniędzy”, prawo dostarcza realnych środków obrony.

Jest nim m.in. powództwo o dostarczenie środków utrzymania na zaspokojenie potrzeb rodziny na podstawie art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Potrzeby rodziny stanowią, oprócz utrzymania i wychowania dzieci, zarówno potrzeby wspólne, jak również indywidualne potrzeby małżonków. Warto przy tym pamiętać, że także bezdzietni małżonkowie tworzą rodzinę, której materialne potrzeby muszą być zaspokojone. Zasądzona na tej podstawie kwota trafia do rąk małżonka, który może ją przeznaczyć  na swoje potrzeby wedle własnego uznania.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Anna Koziołkiewicz-Kozak | Z obrączką czy bez Luty 29, 2016 o 10:47

Serdecznie witam Autorkę nowego bloga rodzinnego w grupie! Powodzenia!

Ważny temat , bo rzeczywiście zdarza się, że zarabiający mężowie pracujących tylko w domu żon mają poczucie, że wyłącznie oni zbudowali majątek i bywają zdziwieni informacją, że ich zarobki są wspólne… I rzeczywiście także kobiety w takiej sytuacji nie zawsze mają tego świadomość.

Jest jedno ale… Żona to nie darmowa gosposia, ale konkubina (konkubent) niestety tak… Kobiety (mężczyzny) w związku nieformalnym prawo nie chroni i przy rozliczeniu liczy się tylko wkład finansowy…

Odpowiedz

Iwona Sztubecka Luty 29, 2016 o 14:16

Niestety dla ustawodawcy w świetle prawa rodzinnego konkubinat nie istnieje, a ochrony trzeba szukać odwołując się do przepisów prawa cywilnego, co jest mało efektywne. Obawiam się, że sytuacja ta nieprędko ulegnie zmianie….

Odpowiedz

Daniel Anweiler Maj 13, 2016 o 15:01

Zgadzam się z wpisem. Żona czy Partnerka to nie gosposia a już na pewno nie darmowa.

Odpowiedz

Iwona Sztubecka Maj 13, 2016 o 20:09

Cieszy fakt, że coraz więcej mężczyzn ma tego świadomość.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Następny wpis: